Kochamy pasteis de nata, kochamy fado, kochamy Portugalię! Kiedy dowiedziałyśmy, że druga połówka eterycznej Ani pochodzi właśnie z Portugalii, do pełni szczęścia nie brakowało nam już nic. Mogłyśmy zacząć działać i realizować wizję Pary zakochanej w motywie greenery. I tak, małymi krokami, wspólnie zorganizowaliśmy ich wymarzone minimalistyczne wesele w Dworze w Tomaszowicach.
Co to był za dzień! Gorąca, czerwcowa sobota, ślub w zabytkowym drewnianym kościele i przejazd na salę. Ale nie taki typowy przejazd, bo w kremowym Jaguarze z 1959 roku. Taką karocą to można jechać wszędzie! Ania i Pedro dotarli nim wprost na swoje wesele w Dworze w Tomaszowicach. Piękne oświetlenie, królujące wszędzie zieleń i biel, delikatna papeteria z soczyście zielonym wiankiem z listków eukaliptusa. Definicja motywu w stylu greenery. Do tego białe serwety, delikatne gałązki no i złoto! Minimalistyczne wesele jakich mało.
Miałyśmy szczęście obserwować Parę Młodą, która w tym dniu pamiętała również o sobie i celebrowała swoją miłość w każdym momencie tego jedynego dnia. Ania – piękna, delikatna blondynka w wyjątkowej sukni podkreślającej jej urodę i Pedro – Portugalczyk z krwi i kości. Cieszyli się emocjami gości, wzruszali i fantastycznie bawili na parkiecie w rytm portugalskich rytmów. Czego chcieć więcej? 🙂
Ania, Pedro i ich minimalistyczne wesele to kolejny dzień pełen uśmiechu, dobrych wibracji i połączenia dwóch kultur. A nam towarzyszyły przez cały dzień i pasteis de nata, i fado i ta nasza ukochana Portugalia… 🙂
Zdjęcia: Joanna Nowak Photography
Copyrights CherryMarry 2019